W menedżery piłkarskie dotyczące polskiej ligi z moim kolegą gramy od 8 lat i nadal emocjonujemy się tak samo - analizy, telefony itp.
Wcześniej było tak, że przegrany
zapraszał na kolację, która kolacją się zaczynała, a kończyła zawsze ogromną
imprezą do samego rana. Oczywiście na
koszt przegranego :)
Nasi znajomi widząc
naszą pasję, czy to podczas rozmów w pracy, czy na treningach, w kółko tylko o
jednym, zaczęli interesować się naszą rywalizacją.
Zaciekawienie spowodowało, że pomału zaczęli dołączać do naszej ligi. I liga
ładnie urosła.
Ustaliliśmy budżet,
każdy wpłaca po 100 zł. Podzieliliśmy nagrody na 1, 2, 3 miejsce w ranking ligi
oraz na najlepszy wynik kolejki. Poza tym mamy własny Puchar Polski i Puchar
Ligi, gdzie też są nagrody.
Kolacja we dwóch
zmieniła się w wielką imprezę. Zakończenie sezonu musi być z przytupem –
konferansjer, zespół muzyczny, statuetki dla najlepszych, najmłodszych,
najlepszych debiutantów.
Gdzieś tam z boku cały
czas trwa rywalizacja w klasyfikacji wszechczasów, w której biorą udział
drużyny, które są u nas od 5 sezonów i liczy się oczywiście suma punktów ze
wszystkich lat :)
W związku z tym, że
każdy z nas grał lub gra w piłkę, a mnie się udało uprawiać ten sport na
szczeblu centralnym, mamy sporo kontaktów do zawodników grających aktualnie w ekstraklasie,
a nawet w pierwszej reprezentacji. I oczywiście systematycznie z tego
korzystamy :).
Mamy informacje z
pierwszej ręki z 50% drużyn grających w naszej lidze. Sami dzwonimy do siebie
po 5-6 razy w ciągu dnia. Zakładamy koalicje przeciwko liderom, aby jak
najszybciej zrzucić ich z zajmowanego miejsca, mylimy tropy, wprowadzamy w błąd
:)))
Wszystko żeby być jak
najwyżej! Kapitalne emocje:) Nasza liga od lat
nosi nazwę KU-MI WL i
aktualnie zajmujemy 44 miejsce. Oczywiście


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz