Mariusz Magiera rozpoczął rundę wiosenną na ławce
rezerwowych. Jego Górnik grał na inaugurację z Legią Warszawa. Po upływnie
18 minut tego spotkania kontuzji nabawił się Mariusz Przybylski, a w jego
miejsce wszedł Magiera. Wejście miał idealne – wpisał się na listę strzelców i
przypieczętował wygraną Górnika.
A później? A później Magiera punktował aż miło. Dzisiaj, po
27. kolejce jest liderem rankingu piłkarzu. Warto zauważyć w statystykach, że
kiedy Górnik tracił bramkę, przez co obrońca nie zdobywa punktów za mecz bez
straty gola, to Magiera zaliczał asystę, dzięki czemu jego dorobek punktowy
zawsze był niemały.
Do zakończenia rundy zostały trzy kolejki, i raczej nikt
Magiery nie wyprzedzi. Gdyby ktoś powiedział przed startem edycji, że to
obrońca Górnika będzie najlepiej punktującym piłkarzem, to nikt nie wziąłby tego na serio. Chyba zgodzicie się ze mną?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz